MARCIN SUTRYK - MALARSTWO

Marcin Sutryk
Na co dzień zajmuje się fotografią oraz grafiką komputerową, z natury społecznik, z zamiłowania artysta, kurator licznych wystaw malarstwa o ogólnopolskim zasięgu. Pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia DESCARTES, jest twórcą i organizatorem „Wschodnich Projektów Fotograficznych”. Współtworzy nieformalną grupę artystyczną "Ławeczka". Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków. Absolwent Akademii Podlaskiej w Siedlcach, ukończył studia na kierunku pedagogika o specjalności plastyka, obecnie doktorant na Wydziale Sztuki Uniwersytetu w Radomiu. Prywatnie spełniony ojciec dwóch cudownych córek.

„TYLE DRÓG BUDUJĄ”
Temat pejzażu pojawia się w mojej twórczości juz od dawna. Są to studyjne obrazy pokaźnych rozmiarów oraz małe płótna, które początkowo powstawały jako szkice do większych kompozycji. Przeniesienie ich na większy format powodowało, że traciły lekkość, dynamikę i urok, dlatego od pewnego momentu powstawały już jako samodzielne obrazy pokazywane w zestawach niczym puzzle.
Przyroda będąca czymś naturalnym dziś jest dla człowieka obca. Rezerwaty, parki krajobrazowe, czy po prostu łąki i lasy to miejsca, które się odwiedza w celach rekreacyjnych, zaś miejscem do życia jest betonowa pustynia wielkomiejskich osiedli.
Oczywistym staje się fakt, że ciężkie maszyny pojawiające się w pejzażu zwiastują zmiany. Naturalny krajobraz zostanie zniszczony i przekształcony, pojawi się w nim wytwór kultury technicznej – droga, budynek, most, dom. Pejzaż, czyli świat stworzony przez Boga przy pomocy maszyn jest zmieniany i przekształcany w kulturę. Maszyny i narzędzia wykorzystujemy do zmiany przestrzeni, w której żyjemy.
Zatem budowa implikuje pytania o wzajemny stosunek kultury (wszelkie wytwory człowieka) do natury (rzeczywistości pozbawionej ludzkiego oddziaływania) oraz zawłaszczanie natury przez kulturę (termin kultura pochodzi od łacińskiego cultus//agri – uprawa roli). Pytanie o to, czym jest natura dla człowieka cywilizacji zachodniej?
Pejzaż namalowany w sposób syntetyczny i szkicowy na płótnie niewiele większym od kartki papieru A4 ma tworzyć wrażenie notatki. Przypominać i odsyłać do pejzażu, którego być może już nie ma. Sugerować nostalgię za utraconą naturą, gdzie w miejscu łąk i pól obecnie biegnie autostrada, znajduje się centrum handlowe albo osiedle mieszkalne. Kultura przykrywa naturę – o ile w ogóle można jeszcze mówić o naturze w przypadku krajobrazu, na który składają się łąki, pola oraz posadzone przez człowieka drzewa rosnące wzdłuż drogi. Aby wybudować budynek, najpierw trzeba unicestwić roślinność, która tam rosła, zasłonić widok, który się tam roztaczał.
Pojawiające się w mojej twórczości maszyny to też wyraz tęsknoty z dzieciństwa. Monumentalizm koparki fascynuje przecież każde dziecko, wzdychające na widok wielkiej łychy. To próba poszukiwania tematu, który nie jest jeszcze zbytnio wyeksploatowany.

Wernisaż wystawy 22 listopada 2016 r. godz. 19