
„Komu świecisz, mi czy sobie?!” – czy istnieje zdanie, które kunsztowniej wyrażałoby tacierzyńską pretensję, ale mimo wszystko zachęcałoby do jakiejś tam współpracy? Na przykład podczas naprawiania auta w przydomowym garażu czy w trakcie szukania przyczyny awarii instalacji elektrycznej na działce. W końcu ojciec wie lepiej… Najlepiej!
Niezależnie od tego, czy wasi ojcowie znają się na majsterkowaniu, alkoholach własnej produkcji, czy malarstwie impresjonistycznym – chcemy usłyszeć związane z tym anegdoty. Postaramy się je zinterpretować, grając o tym improwizowane (komediowe!) sceny. Zaproście tatę, wuja, brata, albo przyjdźcie sami (w końcu nieobecny ojciec to też ojciec). W jakimś wymiarze ten wieczór to teatr i terapia w jednym.
godz.19:00 BILET 50 ZŁ


